Po szczegółowej analizie specjaliści ocenili, że ewentualna operacja mogłaby nie przynieść oczekiwanych rezultatów, a dodatkowo wiązałaby się z dużym ryzykiem. Na szczęście Andrut nie wydaje się odczuwać bólu i na co dzień funkcjonuje bardzo dobrze. Jest sprawnym, aktywnym psiakiem, który chętnie spaceruje i cieszy się życiem. Potrzebuje jedynie rozsądnego traktowania – należy unikać przeciążania kręgosłupa, ograniczyć skakanie oraz poruszanie się po schodach. Piesek nie lubi być nadmiernie dotykany i to on decyduje czy po jakich częściach ciała można go głaskać.
Poza tym jest po prostu wspaniałym psem. Bardzo lubi ludzi, zawsze wita ich merdającym ogonem i pogodnym usposobieniem. Uwielbia spacery, kontakt z człowiekiem i psie smakołyki. Jest wesoły, towarzyski i niezwykle przyjazny. Andrut jest wykastrowany. To niewielki, uroczy piesek o bujnej sierści.
Niestety, mimo wszystkich swoich zalet, Andrut już długo czeka w schronisku na dom. Przez ten czas wielu odwiedzających znalazło swoich czworonożnych przyjaciół, ale jego wciąż nikt nie wybrał. Kolejne psy przyjeżdżają do schroniska i szybko znajdują nowych opiekunów, a on nadal cierpliwie wypatruje kogoś, kto dostrzeże właśnie jego.
Wolontariusze i pracownicy bardzo go lubią. Mówią o nim, że jest poczciwym, pogodnym i niezwykle sympatycznym psiakiem. Andrut nie potrzebuje litości. Potrzebuje człowieka, który podaruje mu dom, bezpieczeństwo i odrobinę miejsca w swoim sercu.
Po ponad trzech latach spędzonych za schroniskową kratą zasłużył na coś więcej niż kojec i budę. Zasłużył na własne legowisko, spokojne spacery i człowieka, do którego będzie mógł się przytulić.
Jeśli szukasz wiernego przyjaciela, który każdego dnia będzie witał Cię radosnym merdaniem ogona i odda Ci całe swoje psie serce, przyjedź poznać Andruta. Być może właśnie na Ciebie czeka od tak dawna.

Źródło: IDZ Schronisko Dłużyna Górna





















