Mimo wszystkiego, co przeszedł, ten dzielny pies nie stracił zaufania do ludzi. Delikatnie wtula się w człowieka, jakby chciał powiedzieć: „Dziękuję, że jestem bezpieczny.” Misio nie potrzebuje wiele – kawałka ciepłego legowiska, spokojnych spacerów i kogoś, kto da mu poczucie, że wreszcie jest czyjś. Szukamy dla niego domu, w którym będzie mógł spędzić swoją jesień życia – bez bólu, strachu i samotności.
Domu, w którym usłyszy (choć może już nie dosłownie), że jest kochany. Jeśli masz w sobie czułość i empatię dla zwierząt, które los doświadczył najbardziej – Misio czeka właśnie na Ciebie.

Źródło: IDZ Schronisko Dłużyna Górna





















