To jeden z tych psów, których nie da się poznać w pierwszej chwili. Przy pierwszym kontakcie bywa niepewny, zdarza mu się szczekać na obce osoby. Potrzebuje czasu i cierpliwości, żeby poczuć się bezpiecznie. Gdy jednak kogoś pozna, pokazuje swoje prawdziwe oblicze – spokojnego, sympatycznego psa, który cieszy się na widok znajomych ludzi i lubi ich towarzystwo.
Franek grzecznie daje się zapiąć na smycz i bardzo chętnie spaceruje. Nie jest nachalny ani przesadnie wylewny, ale lubi bliskość człowieka, głaskanie i wspólnie spędzony czas. Najbardziej potrzebuje spokoju, poczucia bezpieczeństwa i miejsca, w którym będzie mógł odpocząć. Jednocześnie wciąż ma w sobie sporo energii – potrafi radośnie pobiegać po wybiegu i cieszyć się chwilą.
Niestety, Franek nie miał w życiu łatwo. Był już adoptowany, ale wrócił do schroniska. Nie dostał szansy, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie dano mu czasu, którego potrzebował, aby zrozumieć, że nowe miejsce miało być jego domem.
Dlatego dziś szukamy dla niego wyjątkowego człowieka. Kogoś, kto wie, że adopcja psa po latach spędzonych w schronisku to proces. Kogoś, kto zrozumie, że pierwsze dni, tygodnie, a czasem nawet miesiące mogą być trudne. Że pies ma prawo czuć lęk, niepewność czy zagubienie. Że zaufanie buduje się krok po kroku.
Franek zmaga się również z chorobą trzustki. Wymaga przyjmowania leków oraz specjalnej diety, dlatego szukamy osoby gotowej otoczyć go troską i opieką na całe jego życie.
Mimo wszystko Franek nadal nie przestał marzyć. Nadal wypatruje człowieka, który dostrzeże w nim wiernego przyjaciela. Człowieka, który nie zrezygnuje przy pierwszej trudności i pokaże mu, czym jest prawdziwy dom.
Może właśnie Ty podarujesz mu tę szansę?



Źródło: IDZ Schronisko Dłużyna Górna






















