„Widzisz hejt? Pomyśl. Zrób coś” oraz „Najpierw jest złe słowo” – kampanijne grafiki posługują się mocnym, bezpośrednim przekazem. Mają przypominać, że przemoc często zaczyna się od słów, a brak reakcji może prowadzić do eskalacji, której efektem jest przemoc fizyczna.

– Chcemy wyraźnie powiedzieć, że w Zgorzelcu nie ma zgody na mowę nienawiści, hejt i agresję. Zależy nam również na tym, aby nie pozostawać obojętnymi, gdy przemocy doświadczają inni – podkreślają inicjatorki kampanii.

Mowa nienawiści dotyka zarówno dzieci, jak i dorosłych, niezależnie od ich pochodzenia, narodowości, sytuacji społecznej czy miejsca zamieszkania. Na ataki szczególnie narażone są również osoby aktywne w życiu publicznym. Bez względu jednak na to, w kogo są wymierzone, ich skutki bywają podobne: lęk, osamotnienie, poczucie wykluczenia i utrata poczucia bezpieczeństwa.

Organizatorki zwracają także uwagę, że podziały i konflikty społeczne są celowo podsycane w internecie i wykorzystywane do szerzenia dezinformacji. Dlatego kampania kieruje uwagę nie tylko na sprawców hejtu, ale również na jego świadków. Zachęca, aby reagować, nie rozpowszechniać krzywdzących treści i wspierać osoby, które stały się celem ataku.

Plakaty będą prezentowane przez miesiąc w pojazdach komunikacji miejskiej oraz na przystankach autobusowych w Zgorzelcu. Kampanię informacyjnie wspiera również Urząd Miasta Zgorzelec.

Źródło: D. Tyniec