Około 20 mieszkańców Bogatyni wyszło dziś na ulicę, domagając się poprawy bezpieczeństwa na drodze wojewódzkiej nr 352. Zablokowali ruch, a policja kierowała kierowców na objazdy. Korki sięgały ponad półtora kilometra. Protestujący zwracali uwagę na kierowców, którzy ich zdaniem jeżdżą zbyt szybko, oraz na problemy z bezpiecznym przejściem przez jezdnię.

– Tu po prostu wszystko się trzęsie, jak jadą. Jadą, w nocy trąbią. Tego nie powinno być. Tu są małe dzieci.

– No, raz, dwa razy w miesiącu są niszczone takie słupki i przyjeżdża służba, i je naprawia. Często nam się tutaj też w płot wjeżdżali z impetem. Raz nawet nam w szopę wjechali — mówili protestujący.

– Ciężarówki w moment nie zatrzymasz, tak? A jak ktoś nie ma głowy i faktycznie jedzie tą ciężarówką szybko, no to nie ma się co dziwić.

– Powinni gdzieś zrobić jakieś objazdy też, no, po części mają rację ci ludzie, no.

– Powinni bardziej protestować przed urzędem, moim zdaniem. Przed miastem, żeby zrobili ograniczenia jakieś, fotoradar postawili i to już dużo da — mówili protestujący.

Mieszkańcy zapowiadają, że na tym nie poprzestaną. Chcą, by zarządca drogi i służby w końcu wprowadziły rozwiązania, które ograniczą prędkość i poprawią bezpieczeństwo pieszych.

– Protest jest w tym celu, żeby wymusić na zarządcy podjęcie działań z ich strony. Czyli mamy odcinek, my w tej chwili zabezpieczymy dwa przejścia dla pieszych, jedno na wysokości szkoły podstawowej, drugie na wysokości budynku inwestycji przy elektrowni Turów — przekazywał współorganizator protestu, Grzegorz Krawczyk.

Mieszkańcy domagają się między innymi audytu bezpieczeństwa, montażu fotoradaru i dodatkowych zabezpieczeń przejść. Przez Bogatynię prowadzi trasa transgraniczna, którą ciężarówki jadą w kierunku Czech i Niemiec.

Źródło: radiowroclaw.pl

BOGATYNIA