Nasza trasa prowadziła przez malownicze tereny pogranicza, zróżnicowane krajobrazowo – od spokojnych odcinków asfaltowych po leśne dukty i szutrowe ścieżki. Po drodze towarzyszyły nam widoki budzącej się do życia przyrody – świeża, soczysta zieleń liści, pierwsze wiosenne kwiaty oraz śpiew ptaków, który dodawał energii każdemu kilometrowi. Lasy pachniały wilgotną ziemią i nowym życiem a promienie słońca przebijające się przez korony drzew tworzyły wyjątkową atmosferę.
Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazał się wodospad na Arnoltickim Potoku – niewielki, ale bardzo klimatyczny. Spadająca po kamieniach woda tworzyła przyjemny szum i orzeźwiającą mgiełkę, która w ciepły dzień była niezwykle przyjemna. Otoczenie wodospadu sprzyja odpoczynkowi – miejsce jest zadbane, z przygotowaną infrastrukturą do grillowania, ławkami i przestrzenią do relaksu wśród natury.
Z przyjemnością zatrzymaliśmy się tam dłużej. Rozpaliliśmy grilla, a kiełbaski smakowały wyjątkowo – być może dzięki świeżemu powietrzu i świetnemu towarzystwu. Był to czas na rozmowy, odpoczynek i nacieszenie się spokojem tego miejsca.
Droga powrotna prowadziła przez piękne, leśne ścieżki, momentami bardziej wymagające, ale dające dużo satysfakcji z jazdy. Nie zabrakło również otwartych przestrzeni z widokiem na okoliczne wzgórza i pola, gdzie wiosna dopiero zaczynała malować krajobraz swoimi kolorami.
Tradycyjnie nie zapomnieliśmy także o postoju na lody, który był miłym akcentem kończącym wycieczkę.
Łącznie pokonaliśmy około 48 km w doskonałej atmosferze, pełnej uśmiechu i wzajemnej życzliwości. Takie wyjazdy pokazują, jak wiele radości daje wspólna aktywność na świeżym powietrzu.
Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za udział i wspaniałą atmosferę!


relacja i zdjęcia: Stanisław Turczyński





















