Wojna, która dzieje się obok działa na wyobraźnię
Według danych ONZ aktualnych na koniec 2025 roku, od początku wojny w Ukrainie zginęło ponad 15 tysięcy cywilów, a ponad 40 tysięcy zostało rannych. Śmierć poniosło prawie 800 dzieci. Organizacja podkreśla, że rzeczywiste liczby mogą być dużo wyższe.
Jeszcze więcej ludzi straciło swoje domy. W wyniku ataków artyleryjskich, ataków dronów około 14% zasobów mieszkaniowych Ukrainy zostało uszkodzonych lub zniszczonych, co dotknęło ponad 3 miliony gospodarstw domowych. W wielu przypadkach o życiu lub śmierci decydowały minuty – i to, czy w pobliżu był schron.
– Te liczby pokazują skalę zagrożenia w przypadku rozlania się wojny poza Ukrainę. Polacy zdają sobie sprawę w jak niepewnych czasach żyjemy i co może spotkać nie tylko nas, ale przede wszystkim nasze dzieci. W takich realiach pytanie o techniczne możliwości ochrony ludności przestaje być teoretyczne. To właśnie ten kontekst sprawia, że temat przydomowych schronów przestaje być sensacją, a zaczyna być rozważany jako realna forma ochrony najbliższych – mówi Mateusz Wyszecki, dyrektor firmy Moderna Construction, która opracowała trzy modele schronów.
W Polsce schronów znacznie mniej niż potrzeba
Dane Eurostatu mówią, że w Polsce znajduje się ponad 60 tysięcy schronów, co zapewnia ochroną dla około 1 miliona ludności. Nietrudno zatem oszacować skalę zapotrzebowania, na co też reaguje rząd. W ramach rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) w latach 2025-2026 do samorządów trafi 5 miliardów zł, a budowa i remonty schronów to filary tego programu.
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje tzw. ustawa schronowa, która nakłada na deweloperów obowiązek projektowania nowych budynków wielorodzinnych i użyteczności publicznej z uwzględnieniem miejsc doraźnego schronienia i schronów. Coraz więcej zapytań o tego typu obiekty dostają też architekci projektujący domy jednorodzinne.
– Przygotowaliśmy koncepcję kilku typów schronów z przeznaczeniem dla domów jedno- i dwurodzinnych. Projekt powstał we współpracy z wyspecjalizowanym biurem konstrukcyjnym, które ma doświadczenie w realizacjach obiektów ochronnych. Wykorzystujemy technologię prefabrykacji betonu, dzięki czemu czas od zaprojektowania do wybudowania schronu wynosi od kilku do kilkunastu tygodni w przypadku większych i bardziej skomplikowanych projektów – mówi Mateusz Wyszecki.
Schron, który przetrwa wszystko
W wersji bazowej schron zakłada pokrywę górną z żelbetu o grubości 40 cm, ściany o grubości 25 cm, odpowiednio dobraną klasę betonu i zbrojenie zapewniające odporność na falę uderzeniową, dwa niezależne wejścia – główne oraz awaryjne oraz system wentylacji mechanicznej z możliwością rozbudowy o filtry.
– Odpowiednia głębokość posadowienia i dystans od fundamentów domu są kluczowe. Dobór przekrojów, ilości stali oraz klasy betonu wynika z obliczeń statycznych i scenariuszy obciążeń ekstremalnych. Bierzemy pod uwagę falę uderzeniową, odłamki, nalot bombowy, ostrzał artyleryjski, uderzenie drona i w efekcie możliwość zgruzowania budynku. Konstrukcja projektowana jest tak, aby w przypadku zawalenia się domu nad schronem nie doszło do utraty nośności ani deformacji przestrzeni wewnętrznej – dodaje Marek Witkowski, dyrektor techniczny Moderna Construction.
W wersji podstawowej schron pełni funkcję schronienia doraźnego – na czas nalotu czy alarmu. Pozwala bezpiecznie przetrwać najniebezpieczniejsze godziny, przy wykorzystaniu zgromadzonych zapasów wody i żywności. Ale możliwe są też wersje rozszerzone.
– Wrześniowe targi przemysłu obronnego w Kielcach pokazały nie tylko jak rozwinął się ten segment rynku, ale też jak duże jest zainteresowanie. Obecne rozwiązania pozwalają zbudować praktycznie niezniszczalny, samowystarczalny podziemny dom, w którym można przeżyć długi czas. Dostępne są zaawansowane systemy filtracji powietrza usuwające zanieczyszczenia chemiczne, biologiczne i promieniotwórcze, różne systemy zasilania pozwalające na niezależne działanie oświetlenia i wentylacji, inteligentne systemy monitoringu i wykrywania zagrożeń oraz zintegrowane systemy alarmowe, zabezpieczenia przeciwpożarowe, niezależne systemy radiowe lub wzmacniacze sygnału, umożliwiające komunikację ze światem zewnętrznym – mówi Marek Witkowski.
Schron można budować „na zgłoszenie”. Czy można liczyć na jakies dofinansowanie?
Wzmożone zainteresowanie budową prywatnych schronów powodowane jest nie tylko poczuciem zagrożenia, ale też zmianą przepisów. Od 1 stycznia 2026 roku schrony do 35 m2 nie wymagają uzyskania pozwolenia na budowę, a można je realizować na zgłoszenie dostarczając jedynie do urzędu dokumentację techniczną.
Niestety, na chwilę obecną nie funkcjonuje ogólnopolski, powszechny program dotacji celowych na budowę prywatnego schronu w domu jednorodzinnym, a dofinansowanie (nawet 100 procent kosztów) skierowane jest jedynie do jednostek samorządu terytorialnego. Można jednak dowiadywać się w swojej gminie, czy w ramach lokalnych programów ochrony ludności nie przewidziano wsparcia dla mieszkańców. Warto też śledzić przepisy, bo sytuacja jest dynamiczna, często pojawiają się nowelizacje, rozważane są choćby ulgi podatkowe na budowę infrastruktury ochrony cywilnej.
Od nich możemy się uczyć
Choć Polska, leżąca na wschodniej flance NATO, zaczyna dopiero dyskusję o powszechnym systemie ochrony ludności, to są kraje, z których warto brać przykład. Niekwestionowanym liderem i wzorem do naśladowania jest Szwajcaria, która posiada około 370 000 schronów (prywatnych i publicznych). Mogą one pomieścić ponad 9 milionów ludzi, czyli więcej niż liczy populacja tego kraju.
Schrony w budownictwie jednorodzinnym powszechne są także w Finlandii – kraj ten posiada największą liczbę tego typu obiektów w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Niewiele mniejszy zasób posiadają Szwecja i Norwegia. W Izraelu dostęp do schronu jest gwarantowany prawnie, a około 40 proc. obywateli posiada schron w domu, a 27 proc. dzieli go z innymi mieszkańcami budynku. W Stanach Zjednoczonych sprzedaż prywatnych bunkrów i safe rooms wzrosła po 2020 roku nie tylko z powodu zagrożeń militarnych, ale także katastrof naturalnych i pandemii. Podobny trend obserwuje się w Niemczech, gdzie już co dziesiąty nowo budowany dom jest wyposażony w schron.
– Jeszcze niedawno rozmowa o schronie przy domu brzmiała jak scenariusz filmu post apokaliptycznego. Dziś coraz częściej traktowana jest jako element świadomego projektowania – obok instalacji fotowoltaicznej, pompy ciepła czy systemów smart home. Gdy za wschodnią granicą regularnie ostrzeliwane są osiedla mieszkalne, a domy jednorodzinne zamieniają się w gruzy, coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: „Co zrobiłbym, gdyby syrena zawyła u mnie?” – mówi Mateusz Wyszecki, dyrektor Moderna Construction.
Odpowiedź na to pytanie coraz częściej przestaje być tylko hipotetyczna, a staje się elementem planowania przyszłości – tej spokojnej, rodzinnej, ale i nieprzewidywalnej. Być może właśnie w takich rozwiązaniach kryje się nowa definicja komfortu życia – nie tylko w wygodzie, ale także w poczuciu, że w krytycznej chwili najbliżsi będą mieli gdzie się schronić.
Źródło: infor.pl





















