Zmiana została wprowadzona rozporządzeniem ministra cyfryzacji z 13 maja 2026 r., nowelizującym rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Dotychczasowe formularze aktu małżeństwa przewidywały oddzielne rubryki dla „mężczyzny” i „kobiety”. W nowym wzorze zastąpiono je dwoma identycznymi polami oznaczonymi „mężczyzna/kobieta”, co pozwala wpisać zarówno małżonków różnej płci, jak i pary jednopłciowe.

To właśnie konstrukcja wcześniejszych formularzy była jednym z najczęściej wskazywanych powodów odmowy transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci. Ministerstwo argumentowało, że zmiana ma dostosować praktykę administracyjną do aktualnego orzecznictwa sądów.

Naczelny Sądu Administracyjnego wyrokiem z 7 maja 2026 r. uznał, że transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci nie narusza podstawowych zasad porządku prawnego RP. Sąd wskazał jednocześnie na konieczność uwzględniania standardów wynikających z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Podkreślił też, że sama transkrypcja jest czynnością rejestracyjną i nie oznacza wprowadzenia do polskiego systemu prawnego instytucji małżeństwa jednopłciowego.

Zagraniczne małżeństwo jednopłciowe – ważne w Polsce. Omówienie wyroku TS z dnia 25 listopada 2025 r., C-713/23 (Wojewoda Mazowiecki) – czytaj w LEX >

Konstytucja kontra nowe wzory aktów
Już kilkadziesiąt Urzędów Stanu Cywilnego w kraju zadeklarowało, że mimo zmiany przepisów, będzie odmawiać takiej transkrypcji, powołując się przede wszystkim na art. 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Przekonują, że techniczna zmiana formularza nie usuwa wątpliwości konstytucyjnych. W ich ocenie rozporządzenie nie może zmieniać skutków wynikających z przepisów rangi ustawowej ani konstytucyjnej definicji małżeństwa.

Wejście w życie rozporządzenia usunęło tylko problem formalny w samej treści aktu. Natomiast w Urzędach Stanu Cywilnego nadal pozostały wątpliwości czy dokonanie takiej transkrypcji byłoby zgodne z konstytucją. Wiele urzędów prawdopodobnie będzie odmawiało transkrypcji, pozostawiając decyzję w tym zakresie organowi  wyższego rzędu, czyli wojewodzie – podkreśla Iwona Kowalska, radca prawny, obsługująca kilka gmin w województwie świętokrzyskim. Zwraca uwagę, że problem transkrypcji będzie dotyczył głównie dużych miast.  

Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego podkreśla, że urząd będzie przyjmował wnioski i rozpatrywał je indywidualnie, ale zarazem uważa, że rozporządzenie nie rozwiązuje zasadniczego sporu prawnego.

Nowe przepisy wykonawcze nie rozwiązują głębokiego sporu prawnego wokół uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci w Polsce – ocenia burmistrz Zakopanego.

Innego zdania są przedstawiciele rządu. Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości zapowiedziała, że odmowa transkrypcji może oznaczać naruszenie prawa.  W wywiadzie dla stacji TVN24 zapowiedziała, że urzędy w Polsce będą monitorowane pod tym kątem i w razie odmów, zapowiedziała reakcję rządu.

Urzędnicy: jest ogromny chaos i brak wytycznych
Aneta Papis, wiceprezes Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego przyznaje, że w urzędach panuje dziś ogromny chaos, a wokół całej sprawy jest zbyt dużo polityki. Jej zdaniem odpowiedzialność za ten stan rzeczy w dużej mierze ponosi minister spraw wewnętrznych i administracji, który odpowiada za kształtowanie jednolitej polityki w zakresie rejestracji stanu cywilnego. A ten milczy i nie zapewnia urzędom wsparcia na początku stosowania nowych rozwiązań.

Potrzebne są jasne wytyczne dotyczące tego, jak postępować w konkretnych sytuacjach. Temat jest trudny, bo choć polskie prawo nie przewiduje małżeństw osób tej samej płci, natomiast możemy dokonywać transkrypcji takich związków zawartych legalnie za granicą. Właśnie na tym polega istota transkrypcji – uznajemy i odzwierciedlamy w polskich rejestrach stan prawny powstały zgodnie z prawem innego państwa. Jednocześnie rodzi to wiele praktycznych wątpliwości, ponieważ kodeks rodzinny i opiekuńczy nie zna takich związków. Stąd biorą się te rozbieżności. Potrzebujemy wsparcia, wyjaśnień i jednolitej wykładni prawa, tak aby w całym kraju obowiązywała ta sama praktyka, a nie sytuacja, w której jeden urząd dokonuje transkrypcji, a drugi odmawia – podkreśla Aneta Papis.

Przypomina że rejestracja akt stanu cywilnego w Polsce od 1946 roku jest jednolita, świecka i powszechna.

A my wykonujemy zadania zlecone z zakresu administracji rządowej, a to oznacza, że w całym kraju ma to się odbywać identycznie – podkreśla Aneta Papis

Szereg pytań bez odpowiedzi
Jak wskazują przedstawiciele środowiska urzędników stanu cywilnego, jeszcze w czerwcu przesłało do ministerstwa pismo z prośbą o wyjaśnienie wielu szczegółowych pytań dotyczących skutków transkrypcji małżeństwa jednopłciowego dla innych rejestrów i dokumentów. Wątpliwości dotyczą m.in. tego czy transkrypcja aktów małżeństwa par jednopłciowych ma być realizowana wyłącznie w odniesieniu do małżeństw zawartych na terenie UE, czy także spoza obszaru Unii? Czy znaczenie będzie miało obywatelstwo małżonków?

Podobnie – czy ugruntowana w polskim systemie prawnym reguła, mówiąca o tym, iż po transkrypcji akty mają swój samodzielny byt, oznaczająca że mogą być prostowane, uzupełniane, aktualizowane bądź unieważniane, niezależnie od ich zagranicznych pierwowzorów, zachowuje aktualność w przypadku transkrybowanych aktów małżeństw par jednopłciowych?

Stowarzyszenie zwraca też uwagę, że zamknięty katalog stanów cywilnych we wzorze zaświadczenia o stanie cywilnym, zaczerpnięty z art. 29 ust. 2 Prasc, powoduje, że nie ma dziś możliwości prawidłowego wystawienia tego dokumentu dla osoby będącej w jednopłciowym związku małżeńskim. Przykładowo: kobiecie, która ma żonę, nie można wydać dokumentu z określeniem stanu cywilnego „zamężna”, ponieważ dokument ten będzie potwierdzał nieprawdę i nie powinien znaleźć się w obrocie prawnym.

A pytań jest więcej, choćby jaką praktykę należy przyjąć, dokonując transkrypcji aktu małżeństwa par jednopłciowych, w odniesieniu do nazwisk małżonków i nazwisk dzieci noszonych po zawarciu małżeństwa.

Jak prawidłowo sporządzić akt urodzenia dziecka, urodzonego w Polsce przez obywatelkę Polski, która zawarła jednopłciowy związek małżeński i dokonała transkrypcji aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego.n

Urzędnicy zwracają też uwagę na problemy, jakie mogą powstać po śmierci osoby, która zawarła jednopłciowy związek małżeński. Nie wiadomo jak powinien być prawidłowo oznaczony stan cywilny osoby zmarłej w akcie zgonu. Wskazują, że art. 29 ust. 2 Prasc nakazuje, aby w akcie stanu cywilnego określać stan cywilny jako: panna, kawaler, zamężna, żonaty, rozwiedziona, rozwiedziony, wdowa, wdowiec. Nie są to określenia obojętne płciowo. Przykładowo, według aktualnych zasad wynikających z Prasc każda z kobiet pozostających w jednopłciowym małżeństwie jest „zamężna”, mimo że żadna z nich nie ma męża.

– Akt zgonu nie jest dokumentem stwierdzającym stan cywilny, lecz fakt zgonu osoby, ale określenie stanu cywilnego przy sporządzeniu aktu zgonu jest kluczowe ze względu na dyspozycję art. 95 ust. 1 pkt 3 Prasc. Czy jednak w przypadku śmierci osoby pozostającej w jednopłciowym związku małżeńskim dopuszczalne jest pozostawienie tej rubryki niewypełnionej? –  wskazywało Stowarzyszenie Stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP

 Ponownie wystąpimy do resortu z prośbą o interpretacje i wyjaśnienia. Bez jednolitych wytycznych istnieje ryzyko, że poszczególne USC będą stosowały odmienne praktyki – wskazuje Aneta Popis.

Szykuje się „turystyka transkrypcyjna”
Urzędnicy wskazują, że dodatkowym problemem organizacyjnym jest dla nich tzw. odmiejscowienie czynności z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Oznacza to, że wniosek o transkrypcję można złożyć w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce, a nie wyłącznie w miejscu zamieszkania.

Może to prowadzić do zjawiska określanego jako „turystyka transkrypcyjna”, czyli kierowania wniosków do urzędów uznawanych za bardziej przychylne. Taką możliwość wskazują także organizacje działające na rzecz osób LGBT+.

W dużych miastach może więc dojść do koncentracji wniosków o transkrypcję, co zwiększy obciążenie tamtejszych USC.

 Tyle, że za tym nie idą ani dodatkowe pieniądze, ani wsparcie kadrowe – mówi Aneta Popis.

Od odmowy można się odwołać
Prawnicy przypominają, że ewentualna odmowa transkrypcji nie kończy sprawy. Kierownik USC powinien wydać decyzję administracyjną (z uzasadnieniem), od której przysługuje odwołanie do wojewody, a następnie skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Cześć samorządów może korzystać z gotowych wzorców, które przed wejściem przepisów w życie przygotowali prawnicy związani z konserwatywnym pismem „Metryka”, którzy mieli przeszkolić co najmniej kilkadziesiąt urzędów w zakresie odmawiania transkrypcji.

Jednocześnie część ekspertów wskazuje, że dla obywateli znacznie prostszym rozwiązaniem jest złożenie wniosku w urzędzie, który dokonuje transkrypcji, niż prowadzenie wielomiesięcznego sporu administracyjnego i sądowego.

Źródło: prawo.pl