Ostrzeżenie opublikowały 21 lipca 2026 r. Biuro Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej Komendy Głównej Policji oraz FinCERT.pl – Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa Związku Banków Polskich. Metoda „na policjanta” i „na pracownika banku” jest znana od lat, ale zyskała nowy, groźniejszy wariant. Oszust nie ogranicza się już do telefonu – inicjuje rozmowę wideo za pośrednictwem komunikatora internetowego. Na ekranie widzisz osobę w policyjnym mundurze albo w słuchawkach z mikrofonem, stylizowaną na konsultanta bankowej infolinii. Obraz działa na wyobraźnię mocniej niż sam głos, dlatego łatwiej uwierzyć w całą inscenizację. W opisanej przez Policję w marcu 2026 r. sprawie poznańskiej oszuści wykorzystali podczas wideorozmowy nakładkę graficzną wygenerowaną przy użyciu sztucznej inteligencji, która miała ukryć prawdziwą tożsamość rozmówcy.

Dlaczego wideo jest groźniejsze niż telefon

Klasyczne oszustwo „na policjanta” opierało się na głosie i presji. Teraz dochodzi element wizualny: widok munduru, legitymacji czy profesjonalnego stanowiska call center uruchamia odruch zaufania do instytucji. Ofiara przestaje analizować, a zaczyna wykonywać polecenia. Do tego dochodzi tzw. podwójne uwiarygodnienie – w trakcie rozmowy „policjant” przełącza Cię do rzekomego „pracownika banku”, który potwierdza tę samą historię. Dwie pozornie niezależne osoby mówiące to samo brzmią przekonująco, choć obie są częścią tej samej ustawki.

POLICJA